» Blog » Kiszenie bonusa
18-02-2015 20:14

Kiszenie bonusa

W działach: gamedesign | Odsłony: 645

Kiszenie bonusa

Niektóre mechaniki oferują jakiś mocny bonus, którego zdobycie jest trudne lub wykorzystywanie mocno limitowane.  Taka zdolność „raz na sesję”, albo jakiś Punkt losu, który pozwala poważnie wpływać na mechanikę lub fabułę. W konsekwencji taki bonus ratuje życie, zabija wroga, mocno zakręca intrygę, ale często też generuje zjawisko kiszenia bonusa.

Więcej na kurgrajdołku Furiatha.

 

Komentarze


Hangman
   
Ocena:
0

Rozwiązania:

 

1. Zastosować bonus przydatny w każdej sytuacji czyli punkty których można użyć w dowolnym momencie na jej zmianę, a które zbiera się trochę szybciej niż PP. 

2. Nie dawać tego rodzaju bonusa wcale, a umożliwić BG tylko okazjonalny rzut na szczęście (jako cechę losowaną, do wglądu wyłącznie MG, której wartość będzie dynamiczna, zależnie od poczynań drużyny.

3. Zastosować zamiast mistycznych punktów, przedmioty wyspecjalizowane jednorazowego użytku, które będą dla BG namacalne, a uratują im tyłek w beznadziejnej sytuacji (EpiPen, Moneta Losu

19-02-2015 06:25
Olórin
   
Ocena:
+1

Świetny mechanizm zastosowano w 5tej edycji DeDeków (podobne rozwiązanie opisuje autor w swojej notce).

Chodzi mianowicie o zasadę punktów inspiracji:

Zużywając punkt inspiracji, BG otrzymuje lekkie wzmocnienie mechaniczne, dające przewagę w pojedynczym teście atrybutu, ataku bądź rzucie obronnym.

Co ważne punkty inspiracji nie kumulują się - czyli na gracza zostaje przeniesiony ciężar podjęcia szybkiej decyzji, pod rygorem utraty nadwyżki przyszłych punktów inspiracji. Co więcej, MP ma możliwość dostosowania rytmu nabywania i zużywania punktów inspiracji, czyniąc z nich rzecz cenną i rzadką, lub często używaną i zwyczajną.

19-02-2015 10:05
Anioł Gniewu
   
Ocena:
+1

Eeee, wolę standardowe kiszenie ogóra...

20-02-2015 10:15
oddtail
   
Ocena:
0

Olórin: zgadzam się, że to dobre rozwiązanie. Jest jakaś forma nagrody, ale z drugiej strony jest motywacja "im szybciej wydam/oddam koledze punkt inspiracji, tym szybciej mogę zacząć pracować na następny!".

Hmm... może to sprawdziłoby się i w systemach gdzie jest na raz N punktów? Im mniej się ich ma, tym łatwiej byłoby zdobywac nowe?

EDIT: albo może jeszcze inaczej - póki masz zakiszony bonus, masz stałą karę mechaniczną tego czy innego rodzaju. WIęc nie chcesz siedzieć na zbyt dużej ich liczbie (bo kary przez całą grę), ale i nie chcesz się z nich wyprztykać w całości (bo przydadzą się w krytycznym momencie).

Albo jeszcze jeszcze inaczej - im dłużej bonus jest trzymany, tym jest słabszy. Na początku, tuż po otrzymaniu jest superpotężny - pod koniec sesji jest już słaby - dwie sesje później w ogóle znika. Jakby "więdnie" z czasem.

Trzecia opcja: czas "kiszenia" jest krótki. Można kisić, ale bez przesady. Działają tak np. moce "once per encounter" w czwartej edycji D&D (i nie tylko).

Ogólnie wydaje mi się, że od designerskiej strony zawsze powinny być i dobre, i złe efekty zarówno wydania, jak i zakiszenia. Żeby był istotny, ciekawy wybór. Jeśli kiszenie ALBO wydanie będzie zbyt oczywistą opcją, to gracze będą tak oczywiście robić.

EDIT 2:

Hangman:

"3. Zastosować zamiast mistycznych punktów, przedmioty wyspecjalizowane jednorazowego użytku, które będą dla BG namacalne, a uratują im tyłek w beznadziejnej sytuacji (EpiPen, Moneta Losu"

Tylko że takie rzeczy też będą potencjalnie kiszone. Wiele osób grających w nie wiem, Baldur's Gate trzymało jednorazowe przedmioty przez całą grę, i nic z tego nie wynikało. Problem natury designerskiej jest w sumie dość podobny jak w przypadku punktów czy premii. W papierowych RPGach dzieje się czasem dokładnie to samo.

http://tvtropes.org/pmwiki/pmwiki.php/Main/TooAwesomeToUse

20-02-2015 14:06
Olórin
   
Ocena:
0

albo może jeszcze inaczej - póki masz zakiszony bonus, masz stałą karę mechaniczną tego czy innego rodzaju.

Mimo wszystko bonus powinien być bonusem. Dokładanie kary jest moim zdaniem zaprzeczeniem istoty bonusu.

Albo jeszcze jeszcze inaczej - im dłużej bonus jest trzymany, tym jest słabszy

Coś na kształt terminu przydatności do spożycia? Jak dla mnie dobre rozwiązanie - otrzymujesz premię, wykorzystaj ją do końca sesji, albo ją stracisz/osłabisz.

Jeszcze teraz naszedł mnie inny pomysł:

- co gdyby "kiszenie bonusa" byłoby czymś pożądanym i wspieranym mechanicznie?

Już tłumacze o co chodzi.

Gromadzimy 1 punkt inspiracji - możemy go zużyć dla jednorazowej średniej korzyści, albo "kisić" dalej.

Dostajemy 2 punkt inspiracji - możemy zużyć oba punkty dla jednorazowej mocnej korzyści, albo "kisić" dalej.

Dostajemy 3 punkt inspiracji - osiągamy największą premię, lecz dalsze punkty będą się marnować.

20-02-2015 14:29
oddtail
   
Ocena:
0

Olórin: dlaczego kiszenie bonusów miałoby być (od strony twórcy gry) pożądane? Nie rozumiem logiki, która stoi za tym pomysłem =)

20-02-2015 14:30
Olórin
   
Ocena:
0

Chodzi o nagrodzenie gracza za oszczędne gospodarowanie zasobami. Inni mogą korzystać "na bieżąco", a ten, podejmując większe ryzyko, czeka na skumulowany, efektywniejszy efekt.

Osobiście jestem zwolennikiem dynamicznego zużywania bonusów, ale warto zawsze rozważyć opcje przeciwstawną.

20-02-2015 14:32
oddtail
   
Ocena:
+1

Olórin: nagrodą za oszczędne gospodarowanie zasobami jest samo posiadanie zasobów, gdy są potrzebne. Jest wpisana w sam fakt istnienia ich jako zasobów.

Przecież stąd BIERZE się całe zjawisko kiszenia. Po co dodatkowo zachęcać do czegoś, co występuje naturalnie, i to raczej w stopniu przesadnym niż sensownym?

20-02-2015 14:35
Tyldodymomen
   
Ocena:
+3

Zjawisko kiszenia bierze się z metagry. Jeśli ktoś wie jaka jest klasyczna konstrukcja scenariusza z bossem na końcu oraz zna wszystkie typowe zagrożenia na pamięć (a MG ich nie modyfikuje ) to nie dziwne że gracze kiszą . Wystarczy namieszać w konstrukcji grania i nagle zacznie się hazard

20-02-2015 15:19
Hangman
   
Ocena:
0

albo może jeszcze inaczej - póki masz zakiszony bonus, masz stałą karę mechaniczną tego czy innego rodzaju. WIęc nie chcesz siedzieć na zbyt dużej ich liczbie (bo kary przez całą grę), ale i nie chcesz się z nich wyprztykać w całości (bo przydadzą się w krytycznym momencie).

To patologia.

Tylko że takie rzeczy też będą potencjalnie kiszone. Wiele osób grających w nie wiem, Baldur's Gate trzymało jednorazowe przedmioty przez całą grę, i nic z tego nie wynikało. Problem natury designerskiej jest w sumie dość podobny jak w przypadku punktów czy premii. W papierowych RPGach dzieje się czasem dokładnie to samo.

Ale będą kiszone do momentu krytycznego. Jeżeli ten nie nastąpi, nic się nie stanie, a jeżeli się stanie, to postacie graczy przeżyją.
Jeżeli gracz wie żepostać zginie, to niczego nie będzie kisił.

Olórin: nagrodą za oszczędne gospodarowanie zasobami jest samo posiadanie zasobów, gdy są potrzebne. Jest wpisana w sam fakt istnienia ich jako zasobów.

To jest efekt zupełnie losowy. Jeżeli wyzwania stawaine przed graczami są na przyzwoitym poziomie, to logiczne, że każde wyzwanie zużywa ileść procent zasobów, a czasami gracz staje przed wyborem: albo zużyje to teraz, albo zaoszczdzę na później. Ale jak nie użyję, to później mogę nie mieć okazji tego użyć, bo nie dożyję.

Tutaj oszczędne gospodarowanie zasobami to zwyczajne ryzyko.

20-02-2015 15:40
von Mansfeld
   
Ocena:
+1

@Tyldodymomen
Jestem zdania iż to całkowita niewiadoma odnośnie struktury typowej mainstreamowej sesji właśnie jest czynnikiem "kiszenia bonusa" przez kampanię - gracz nie wie, czy dany moment aby na pewno byłby odpowiedni, zaś kampania teoretycznie ma toczyć się w nieskończoność...

20-02-2015 16:28
Tyldodymomen
   
Ocena:
+2

No jak Mansfeldzie ? Skoro wiesz że na końcu lochu jest boss to kisisz czary, skoro po kostkach widzisz ze to blotka nie marnujesz sztonów etc. Tylko złamanie schematu spowoduje że gracz zacznie podejmować decyzje in-game a nie poza nią. Na ten przykład mobilny "boss" którego drużyna może spotkać podczas "leczenia" /odpoczynku po walce. Gracze nie chomikują zasobów bo nie wiedzą kiedy ich użyć- o nie. One są kiszone bo postać zna wszystkie bestiariusze i erraty oraz schematy przygód ! Jeśli gracz wie że MG jedzie "po schemacie" to "wsrodkulochunienapotkamynicfroznegobomogąbyctylkopotworyAPL+1"

20-02-2015 17:42
Anioł Gniewu
   
Ocena:
0

Zgodze sie z szanownym przedmowca. Tez mialem dylemat czy kisic ogora gdzie popadnie, czy czekac na finalowa bosicę. Ale zycie jest nieliniowym scenariuszem i zaskakuje, wiec... nie wiem jaka jest konkluzja, ale plusik dla Tyldodynamomena! 

20-02-2015 21:45
Tyldodymomen
   
Ocena:
+1

Jak się czujesz Aniele w służbie Slaaneshowi ?

20-02-2015 22:08
Anioł Gniewu
   
Ocena:
0

Ta moc! Ta chuć! Mógłbym przebic sie przez ceramitowy pancerz dowolnej Sororitas!

20-02-2015 22:15

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.