Furiath: moja strona | blog | galeria | ranking | kolekcja | lista życzeń | aktualnie gram/czytamO mnie
Mieszkam w Poznaniu, choć poznaniakiem się nie czuję. Bardziej dolnoślązakiem (Złotoryja, Wrocław, Jelenia Góra i te sprawy).
Skończyłem studia historyczne na UAMie (specjalizacje: historia kultury oraz pedagogiczna) a także podyplomowe studia Akademi Ekonomicznej w Poznaniu na kierunku marketingu i zarządzania.
Pracowałem jako asystent w firmie architektonicznej we Wrocławiu, wykładowca historii filmu w Wielkopolskiej Szkole Filmu i Telewizji, a obecnie od kilku lat pracuję w dużej firmie internetowej. W sferze zawodowej można powiedzieć, wiedzie mi się dobrze.
Moja pasją od wielu, wielu lat jest RPG. jestem dinozaurem pamiętajacym pierwsze MiMy, planszówki i Eye of The Beholder lub Pool of the Radiance na Amigę. Ba! Grałem jeszcze w paragrafówkę Dreszcza z czasopisma Razem za sprawą mojego taty, który wprowadził mnie w fantastykę. Posiadam niemal wszystkie systemy wydane w Polsce, grałem w część z nich, część prowadziłem. Niedługo, jako RPGofil, skompletuję wszystkie.
Popełniłem reżysersko dwa filmy - jeden z nich otrzymał wyróżnienie na festiwalu w Jeleniej Górze. Nie czarujmy się - to były licealne chały, ale przy ich robieniu było wiele radości.
Pomagałem znajomym z okolic Legnicy wydawać fanzin De profundis. Czasami można go czytac na stronie
www.deprofundis.art.pl. Zazwyczaj jednak strona jest niedostepna. Takie życie.
Popełniłem jeden tekst do trzewiczkowego Portala #7:
Pajęczyca
Przez dwa lata byłem redaktorem prowadzącym dział Warhammera na Polterze. Udało mi się wóczas zawiązać serdeczną współpracę z Nową Gildią i Copernicus Corporation (uzyskaliśmy patronat medialny). Właściwie strona polterowego Warhammera wprowadziła w drugą edycję miłośników tego systemu. Potem przez rok kierowałem działem RPG na Polterze.
Jako redaktor Poltergeista napisałem kilka tesktów ogólnorpgowych, wymienię kilka z nich:
-
Poetyka krwi w grach fabularnych
-
Tworzenie zgranych drużyn
-
Drużyna jednorasowa
-
Przygody lokalne, czyli prowadzenie sesji na terenie świetnie znanym drużynie.
- krótka przygoda
Opowieść o Mistrzu Ciał
- konsekwencje mordowania na sesji w
Padł trup
-
rdzawe liście czyli o odgrywaniu sedziwych bohaterów
Do tego kilka recenzji, kilka wywiadów, kilka forumowych kłótni...

Obecnie pracuję intensywnie nad dużym projektem systemu RPG fanatsy horror. Ale o tym na pewno dowiecie się już niedługo. Gwarantuję wam. Także na płaszczyźnie hobbystycznej również nie narzekam.
Niezależnie od tego, czy otrzymuję za coś pieniądze, czy robię to dla samej pasji, angażuję się maksymalnie, daję z siebie wszystko. Nie miewam humorków - jeśli postanawiam, ze coś zrobię, nie spocznę, dopóki nie zostanie to zrealizowane. Choćbym miał robić po 12 godzin dziennie. Uwielbiam współpracować z ludźmi odpowiedzialnymi i dojrzałymi emocjonalnie, z którymi można każdy problem rozwiązać szybko i serdecznie.
Od wielu lat jestem zafascynowany kobietą, którą kocham plugawym sercem, a która ma niesamowite inklinacje do pożerania horrorów. Na zimę udało nam się wreszcie kupić niewielką pieczarę w Poznaniu. W sferze uczuiowej zatem wszystko w porządku.
Tyle o mnie.
Działy: feleitony,
felietony,
horror,
Klanarchia,
pasja i hobby,
RPG,
rpg. pasja i hobbyCienie w krainie Komunikacji Interpersonalnej
26-02-2008 15:35
Komentarze: 22W działach:
rpg,
felietony,
pasja i hobby

Utarła się zasada, że szczera rozmowa z graczami rozwiązuje większość problemów sesyjnych, a wcześniejsze definiowanie kontraktu zapobiegną wielu nieporozumieniom. Praktyka jednak idzie zupełnie innym torem i wydaje mi się, że nie ma wiele wspólnego ze stanem idealnym. Przynajmniej tyle wyniosłem z kilku ostatnich swoich sesji i z rozmów z innymi Mistrzami Gry, którzy aktywnie wykorzystywali ten sposób komunikacji w celu lepszego sprofilowania drużyny, określenia oczekiwań i podsumowania minionych sesji. Samouctwo. Jesteśmy kalekami komunikacyjnymi, którzy partnerstwa i szczerego wyraż...
Czytaj dalej
Gracz wybiera kostium
28-01-2008 16:34
Komentarze: 8W działach:
RPG,
felietony,
pasja i hobby

Udawanie swojego bohatera i podejmowanie decyzji na podstawie wczuwania się w jego osobowość jest jedną z charakterystycznych cech RPG, niezależnie od wyjątków i gustów osobistych. Na temat odgrywania, czy "wczucia się" w postać założono setki wątków i postów, chyba nawet więcej, niż odwiecznemu problemowi miłośników zabaw fabularnych, jakim jest realistyczne odwzorowanie odnoszonych ran w boju, klasyfikacja pancerzy i broni ;)
Popularne RPG mają element odgrywania. Niezależnie jaki system weźmiemy, jest w nim miejsce na odgrywanie. I większość naszych sesji polega w mniejszym lub większym s...
Czytaj dalej
Narracyjna gra filmowa
29-12-2007 23:47
Komentarze: 30W działach:
RPG,
felietony

Na pewno słyszeliśmy o prowadzeniu sesji, tak aby przedstawienie całej historii przypominało film. Niektóre z filmowych technik prowadzenia zdradził Paweł 'Gerard Heime' Jasiński w artykule pt. Jak konstruować filmowe sesje RPG. Zatem nie będziemy powtarzać tego, co zostało juz dobrze objaśnione i nie o tym będzie stanowił ten tekst. Swój artykuł chciałem poświęcić systemom, które możemy nazwać filmowymi. Narracyjnymi grami filmowymi. Niedawno usłyszałem zachwyty, że pewien system jest niezwykle filmowy, takoż jego mechanika. Nieco mnie to zdziwiło, bo...
Czytaj dalej
Kąpiel w zimnej wodzie
23-11-2007 14:44
Komentarze: 22W działach:
rpg,
felietony

Wiecie czym jest casus kultystów w Warhammerze? Tym, że w niemal każdym scenariuszu (szczególnie oryginalnym, wydanym przez Wydawcę) pojawiali się kultyści: karczmarz okazywał się sprzymierzeńcem kultów, burmistrz wyznawcą Chaosu, bogaty szlachcic pod toną perfum ukrywał znamiona Chaosu, szef gildii oddawał po kryjomu cześć mrocznym bóstwom, a miejski żebrak był ukrywającym się mutantem.
Podniosły się głosy krytykujące casus kultystów, że to spłycenie gry, że przecież Warhammer oferuje tak barwny świat, że już rzygać można od ciągłych kultystów i Chaosu.
Ale przecież tematem Warhammera jes...
Czytaj dalej
Mało czasu, mało czasu... jak mówił Cartman
08-10-2007 14:34
Komentarze: 41W działach:
RPG,
rpg,
felietony

Tyk, tyk, sesja coraz bliżej, a scenariusza brak.
Dobry Mistrz Gry, nie potrzebuje przygotowań, ani długiego opracowania scenariusza. Korzystając z wrodzonego geniuszu, szybkości kojarzenia faktów, znajomości preferencji swoich graczy oraz przy wsparciu systemu, z marszu zbuduje wspaniałe sceny i konflikty, składające się na sesje godne upamiętnienia w Alei Gwiazd Poltera, jeśli taka kiedykolwiek powstanie.
Tyk, tyk.
Partacz, samozwańczy dobry Mistrz Gry musi siedzieć godzinami, zmyślnie konstruować intrygę, wentyle bezpieczeństwa na wypadek, gdyby gracze wskazali błędny ciąg przyczynowo...
Czytaj dalej
Wróg publiczny numer jeden!
26-09-2007 14:24
Komentarze: 14W działach:
felietony

Będzie tendencyjnie, subiektywnie, zero tolerancji i poprawności polityczno-rpgowej.
Czesto się przewijało w komentarzach, ale niegdy chyba nie powstał o tym art, ani jakiś inny wpis. A nie! Raz Senmara pisała o tym problemie w felietonie To ja też!
Pasywny gracz
Gry RPG to zabawa towarzyska. Wszyscy zaangażowani w sesję są uczestnikami zabawy, zatem w odróżnieniu do np. przedstawienia teatralnego nie ma wyraźnego podziału na widzów i aktorów. Przedstawienie nie odbywa się dla nieokreślonego audytorium i poklasku koneserów, lecz ma na celu zwiększyć frajdę samych uczestników. Znane i oklep...
Czytaj dalej
Mój pierwszy wywiad
22-08-2007 20:22
Komentarze: 8W działach:
RPG,
Klanarchia,
pasja i hobby

Dzięki uprzejmości Borejki, dałem swój pierwszy życiowy wywiad!
Wywiad z twórcą Klanarchii
Oczywiście opowiadam w nim o Klanarchii. Ciesze się jak dziecko, tym bardziej, że starałem się mówić to, co myślę i tym sposobem zachęcić do zainteresowania się systemem. Nie obyło się bez kilku nowych grafik (soldacki orzeł Paskuda oraz nekrozyta Jakuba).
Wierzę, że po fragmencie ze strzygoniem, nie weźmiecie mnie za wariata ;)
Czytaj dalej
Zlot Poltergeista 2007
13-08-2007 18:52
Komentarze: 9W działach:
pasja i hobby,
felietony

Płotki 2007, znajomi, las, jezioro, budki z naleśnikami i alkohol. Wybór Senmary i Furiatha to wersja trzydniowa – weekendowa. W poniedziałek czas do pracy. A nawet, jeśli mielibyśmy długi urlop, trzy dni to optymalny okres, jaki mój organizm wytrzyma bez promieniowania monitora i natręctwa strzelania do terrorystów w Counter Strike'u. Pomimo, że był to mój drugi zlot, miałem okazję skonfrontować wyobrażenia z rzeczywistością – bezpośrednio poznać i porozmawiać z mnóstwem osób, które dotychcza...
Czytaj dalej
Filmowa nostalgia
13-07-2007 10:35
Komentarze: 6W działach:
pasja i hobby

Dziś z odmętów dysku twardego wykopałem scenariusz, jaki około ośmiu lat temu napisaliśmy z myślą o filmie. Ba! tydzień później nakręciliśmy ten film, który zyskał wyróżnienie na przeglądzie amatorskich filmów w Jeleniej Górze. To była typowa wówczas licealna tandeta - były to czasy raczkującego PCta i prymat Amigi, a kamera VHS stanowiła apogeum myśli technicznej (jeszcze nawet kamer na małe kasety nie było na rynku). Film jak to licealne wakacyjne hobby - daleko mu do przyzwoitości. Jedną z jego kopii posłaliśmy wówczas do wchodzącego na rynek pism RPG Portalu. Obecnie film leży gdzieś na k...
Czytaj dalej
Najlepszy na świecie poradnik Mistrza Gry
07-06-2007 20:04
Komentarze: 59W działach:
feleitony,
rpg

Podręcznik [Wiedźmin] zawiera znakomity, aktualnie najlepszy na świecie poradnik dla mistrza gry, w którym - oprócz wielu przydatnych podpowiedzi - zostały zamieszczone ćwiczenia umożliwiające potencjalnym bajarzom doskonalenie się w tej trudnej sztuce jeszcze przed rozegraniem pierwszej sesji. Jerzy Zygmunt Szeja, Gry fabularne. nowe zjawisko kultury współczesnej. s. 26 Przeczytałem te zdanie chyba z dziesięć razy. Z przednich stron biło uwielbienie autora dla Wiedźmina i jego autorów, ale te konkretne zdanie mnie dobiło. Mamy w tym opracowaniu n...
Czytaj dalej